Na tle takiej dekoracji ...

W lubianym powszechnie serialu „Rancho” jest taka scenka -
Do czwórki ławeczkowych podsklepowych nicponiów podchodzi gorliwy w duszpasterstwie nowy wikary i dyplomatycznie nawiązuje do sytuacji
- Bo mnie się wydaje, że wy miewacie problem z alkoholem …
- Tak, proszę księdza, zdarza się – odpowiada grzecznie jeden z siedzących – ale zawsze w końcu ktoś pomoże i postawi.
Analogicznie do sytuacji i ja miewam szczęście – gdy zbyt długo nie mam materiału ani pomysłu na tę stronę, zawsze znajdzie się ktoś, kto niekoniecznie „postawi”, ale pomoże.
Dorota Kowalska z Limanowej zajmując się od lat zawodowo i amatorsko wykonywaniem zdjęć o różnej tematyce, do perfekcji doszła w fotografii krajobrazu – dziedzinie ambitnej i wymagającej wysiłku, także fizycznego, bo dla efektu trzeba się dużo nadreptać po wertepach.
W 2024 roku, nie będąc fanką lotnictwa, znalazła się na Pikniku Lotniczym w Nowym Targu. Pogoda w Tatrach stanowiących tło pokazów była tego dnia wyzwaniem dla utrwalającego obraz wydarzeń. Efekt prezentuję niżej. Zdjęcia mają tę samą wartość po dwóch latach, co po dwóch godzinach. Zresztą ocenę pozostawiam PT gościom stroniczki.
Jeszcze jedno … Powie ktoś – No dobrze, ale znane nazwiska w fotografii lotniczej należą albo do lotników, albo innych „lotniskowców” dysponujących wiedzą, doświadczeniem etc.
Temu odpowiem – Wojciech Kossak nie musiał być koniem, by je umieć perfekcyjnie malować.
A Koleżance Dorocie gratuluję. I dziękuję !

ZbS