Ciekawym, czy macie już państwo ekspertyzę ornitologiczną domu ? Taki przepis–nakaz prawny istnieje i choć bardziej na papierze, to jednak przed generalnym remontem musicie uzyskać specjalny certyfikat, jeśliby w zakamarkach budynku mieszkał rzadki gatunek chroniony ptaka lub nietoperze – wiadomo, że to szwagry diabła, ale wszystkie chronione i owa „ptasia” ustawa też je obejmuje.
Chodzi tu o tworzenie przyjaznego dla ptaków środowiska, choć na ogół stworzenie samo decyduje, gdzie może bytować najdogodniej. Nasz przyjaciel Krzysztof ze Starej Wsi bolał, że mu dzikie świnie buchtują odludny ugór zakupiony na urządzenie lotniska, aż zwierzątka znalazły sobie lepszą przestrzeń życiową w mieście. No i stąd blisko do pytania o kwestię ptasią w podobnych okolicznościach.
Na lotniskach wielkich i ważnych, obsługujących odrzutowce, ptaki zwłaszcza te latające w stadach są intruzami stwarzającymi niebezpieczeństwo katastrofy ; zagrożenie to minimalizuje się natomiast na lotniskach klubowych czy prywatnych, gdzie operują małe samoloty śmigłowe i szybowce.
Zdjęcie winietka artykułu z lotniska Włocławek – Kruszyn, gdzie podobnie jak w Łososinie Dolnej stoi stara „Iskra” w miejscu dostępnym dla wszelkich macantów. Jak widać, pomnikowy samolot zakwalifikował się też na „budkę” dla szpaków i to kilku rodzin jednocześnie.
Z kilkunastu ostatnich lat zebrało mi się trochę okazjonalnych zdjęć ptaków z lotniska Aeroklubu Podhalańskiego ; oczywiste, że największa łąka w Łososinie jest atrakcją dla pewnych gatunków ptaków, te z kolei budzą zainteresowanie innych.
A generalnie relacja ptactwo – samoloty - ludzie lotniskowi przebiega bezkolizyjnie z nienachalnym zaufaniem wzajemnym.
Mający skrzydła winni żyć w zgodzie … /Tadeusz Schiele/