Buffalo

Czym zapełnić rosnący deficyt strony w oczekiwaniu na godny jej sympatyków materiał o samolotach dużych, jak nie kontynuacją tematu o zminiaturyzowanych ? A w modelarstwie jest szlachetna zasada, że najpierw zrobię, a potem będę się tym chwalił. Co by się i w innych dziełach przydało.
W każdym razie ja dla zabicia czasu i zapełnienia strony tak uczyniłem, sprawdzając przy sposobności stan manualności marchwiejących ze starości palców. Tym razem wybrałem model myśliwca Brewster Buffalo fińskiego lotnictwa z lat 1941 - 45 w skali 1 : 48 i posklejałem z pewnym kłopotem, bo trzeba było wykorzystać dla zadowalającego efektu zestawy dwóch firm – „Special Model” i „Tamiya”.
I ważna uwaga : Model samolotu podobnie jak oryginał nosi znaki lotnictwa Finlandii w tamtych latach – niebieskie swastyki, które przyjęto wiele lat wcześniej nim podobne „Hakenkreutz” stały się emblematem hitleryzmu. I jako takie są dziś potępiane. Ale w określonych sytuacjach. Posłużę się przykładem analogicznym z doświadczenia osobistego -
W latach pierwszej młodości szedłem z plecakiem przez pewną wieś góralską. Lato, południe, upał – wkoło żywego ducha. Szlak turystyczny skręcał obok drewnianego kościoła, który (gdzie te czasy ?) był gościnnie otwarty. Skorzystała też z tego nierogacizna z sąsiedztwa, szukając ochłody na kamiennej posadzce. Bulwersujące ? Spytałem przy sposobności znajomego księdza, jak się na rzecz zapatrywać.
- To proste – powiedział. Gdyby ktoś wpędził intencjonalnie, aby zbezcześcić świątynię, to kłopot. Może i trzeba by konsekrować od nowa. Ale jak stworzenie samo weszło, to grzecznie wyprosić i tyle.
Więc ja też te fińskie znaki nakleiłem nieintencjonalnie, tylko w zgodzie z historią :
Brewster F2F Buffalo powstał w 1937 r zbudowany wg amerykańskiej koncepcji konstrukcyjnej samolotów morskich – silnik gwiazdowy, gruby krótki kadłub, silne uzbrojenie. Poprzednikami Buffalo były dwupłatowy Grumman F3F2, P-26, P-35. Samolot zyskał dobrą opinię u pilotów, ale już były konstrukcje szybsze i nowocześniejsze. Wyprodukowane samoloty przeznaczono w większości na eksport, niewielka ilość trafiła do US Navy na Pacyfiku. Stacjonowały na słynnej wyspie ( atolu) Midway. Podczas wielkiej morskiej bitwy o Midway 2 czerwca 1942 r wystartowały w liczbie 21 przeciw japońskiej wyprawie bombowej i zostały rozbite w puch. 
Nieco lepiej sprawowały się walczące z Japończykami na Malajach Buffalo angielskie i holenderskie, ale i one poniosły straty olbrzymie. Japońskie „Zera” przewyższały pod każdym względem.
Tymczasem w Europie na pocz. 1940 r 44 myśliwce F2F zaczęły docierać do Finlandii. W kończącej się wojnie zimowej z Sowietami wziąć udziału nie zdążyły, ale nadszedł czerwiec 1941 i atak niemiecki na Rosję. Finlandia próbowała zachować neutralność, ale sowiecki nalot bombowy 6 czerwca zapoczątkował tzw. wojnę kontynuacyjną z ZSRR. I do walki przystąpiły fińskie Buffalo. Świetnie wyszkoleni fińscy piloci i świetni mechanicy - samoloty były wysłużone, brakowało części zamiennych, dokonywano niemal cudów, montując na przykład do Buffalo zdobyczne silniki od ruskich I-16 czy I-153 – stanęli na wysokości zadania. Dało to w 3 lata bilans niesamowity – 44 Brewstery zestrzeliły 478 samolotów sowieckich przy własnych stratach 23 maszyn. 
Ale to nie koniec. 19 września1944 roku Stalin zmuszony sytuacją na europoejskim froncie podpisał zawarcie rozejmu z Finami, ale pod warunkiem, że wypowiedzą wojnę Niemcom na obszarze Laponii. W jej wyniku fińskie Buffalo do swych zwycięstw dopisały jeszcze kilka samolotów niemieckich.
Po 1945 roku Finlandia miała szczęście zachować niepodległość i wewnętrzną niezależność za cenę terytoriów utraconych jeszcze podczas wojny zimowej (a odzyskanych w kontynuacyjnej) i kontrybucji na rzecz ZSRR. Jest przy tej okazji ciekawostka – analogia z Polską.
Otóż w ramach owych gospodarczych represji Finlandia miała m.in. wyprodukować 564 parowozy wąskotorowe, których Rosja wykonać nie była w stanie. Okazały się tak dobre, że w ramach dobrosąsiedztwa zlecono ich budowę także w „demoludach”. No i Polska od roku 1950 wyprodukowała dla ZSRR 790 tych maszyn u nas nazwanych Kp4, a popularnie „fińskich”. 
Z różnicą, że za tę kontrybucję niepodległości nie uzyskała.

Moderator